Panie i Panowie - zapraszam na blog Mateusza Drabika, zwanego też Drabem, a tu i tam także Dusiołem. Kto zaglądał na jego blog, ten wie że chłopak wymiata, w czerni i bieli, a także w kolorze. Polski rynek komiksowy tylko czeka, aż chłopak zdecyduje się żyć przez pół roku na chlebie ze smalcem, by narysować swoje debiutanckie dzieło.
Zaroszenie do przeniesienia z moich skromnych net-progów na cudzą stronę to oczywiście nie tylko kurtuazja, ale też dwa gramy prywaty. Dusioł pracuje obecnie nad (jak sam to nazwał) ilustrowanym przeglądem wierzeń słowiańskich, która to książka ma być jego pracą dyplomową. Miło mi, że inspiracją - i podstawą tekstową do jego rysunków - jest mój własny dyplom, który popełniłem parę lat temu. Będę mógł się jednocześnie chwalić, że nie tylko mam z magisterki satysfakcję, ale też zaistniała ona w środowisku akademickim.
Pierwsze strony wyglądają oczywiście rewelacyjnie, a specyficzna kompozycja plansz kojarzy mi się z "Opowieściami Szeherezady" Toppiego. Wchodźcie, klikajcie, to naprawdę kapitalnie wygląda! Ja chcę całość - już!!!

5 komentarze:
Chleb ze smalcem nie jest taki zły...
A książeczkę fajnie jakby ktoś wydał, bo prezentuje się zacnie.
no ja uwielbiam świezy chleb ze smalcem z cebulką, ale wiesz, nie samym chlebem ze smalcem człowiek żyje :]
Dusioł już pocisnął komiks, tylko jeszcze się zastanawia, czy go wydać, czy spalić rytualnie. Widziałem, czytałem na własne oczęta. Mogę powiedzieć tyle, że jest dziwny.
daj!
Drabol kopie dupska, ale on w ogóle jest dziwny :D
Prześlij komentarz